Wpisy z tagiem: pokusa
poniedziałek, 13 lutego 2012
Ktoś coś napisał. Intrygującego i wartego zastanowienia. Coś, co zostało zapomniane, zakopane w przepastnych czeluściach staroświeckiego kufra na wspomnienia, upchniętego na dnie najgłębszej szafy na strychu niepamięci. A przecież sama nie od dziś wie, że by pozbyć się pokusy, trzeba jej ulec. Robi rachunek zysków i strat. Plusy dodatnie mają moc. Plusy ujemne zostały zdominowane. Dodaje dwa do dwóch i uparcie wychodzi jej sześć. Rozmowy z gatunku przy ekspresie pobrzmiewają w jej głowie jak dialogi z komedii określanej zwykle przymiotnikiem nijak się mającym do treści. Ale nikt nie chce udawać, że ma być romantycznie. Gdy opuszcza i podnosi z wolna powieki, a jej dekolt faluje to w ciężkim oddechu, to przyspieszonym, płytkim, a poruszającym jej płuca niczym huragan, to nie ma być to krajobraz do wyznania. Gdy zaciska się nagle jej szczęka w nerwowym tiku zastanowienia, to nie wie czy to naprawdę są skrupuły, czy magnezu nie trzeba doładować wyjałowionemu organizmowi czekoladą jakąś. Konsekwencje, konsekwencje, phi, phi. Kiczowate scenki wybijają jej z głowy myślenie o przyszłości. Przedłużone spojrzenia, uśmiechające się oczy, jego dłoń zgarniająca śnieg z jej głowy. Pytania są nieme. Odpowiedzi nie oczekuje nikt. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
darmowe statystyki strony |